Innowacyjny wózek inwalidzki typu skuter

Jestem osobą niepełnosprawną ruchowo. Cierpię na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe spastyczne. Mam bardzo duże problemy z poruszaniem się, poruszam się za pomocą chodzika. Nie jest to dla mnie wygodne, bo dosyć długo zajmuje mi dojście nawet do najbliższego sklepu. Taka wyprawa trwa nawet dwie godziny i nie mam możliwości zrobienia większych zakupów. Czasami przychodzi do mnie pani z pomocy społecznej i pomaga mi przy wielu czynnościach. Ona też zasugerowała mi, że powinnam ubiegać się o dofinansowanie skutera inwalidzkiego.

Szeroki wybór skuterów dla niepełnosprawnych

tani skuter - wózek inwalidzkiZamierzam posłuchać rady pani z opieki społecznej. Zaraz poczytam na stronie internetowej, jakie są warunki otrzymania dofinansowania do wózka inwalidzkiego typu skuter. Okazuje się, że wystarczy złożyć do funduszu zdrowia tylko kilka dokumentów: ksero dowodu osobistego, zaświadczenie o dochodach i orzeczenie o niepełnosprawności. Jestem w stanie zorganizować to do jutra, bo wtedy pojadę tam z panią z opieki społecznej i złożę prośbę o dotację. Muszę też mieć wybrany model wózka inwalidzkiego, dlatego wybiorę jakiś niedrogi ze strony sklepu medycznego. Taki tani skuter – wózek inwalidzki powinien być wyposażony w kilka niezbędnych dla mnie elementów. Najważniejszy jest dla mnie duży koszyk na zakupy, klakson, oświetlenie typu LED, miernik baterii, obrotowy fotel i inteligentna ładowarka. Podążam też za duchem czasu i lubię być trendy. Mój skuter musi wyglądać nowocześnie, a więc najlepiej, dyby był czerwony albo bordowy. To najmodniejsze kolory tego sezonu. Jeśli natomiast chodzi o cenę, to dofinansowanie jest tylko do kwoty ośmiu tysięcy złotych, a więc resztę musiałabym zapłacić z własnej kieszeni. Nie mam żadnych oszczędności, więc jestem zmuszona wybrać najtańszy model. Najtańsze skutery inwalidzkie kosztują dziewięć tysięcy złotych, ale one nie zawierają koszyka. Skuter z koszykiem można kupić za minimum dziesięć tysięcy złotych. 

Zdecydowałam, że brakujące dwa tysiące złotych pożyczę od siostry. Spłacę jej w ratach, bo żyję z niewysokiej renty. Mam nadzieję, że zostanie przyznane mi dofinansowanie. Decyzję powinnam dostać w ciągu miesiąca od złożenia wniosku. W razie, gdyby była ona niekorzystna, to mogę wnieść odwołanie do samorządowego kolegium. Będę walczyć o ten skuter inwalidzki, bo wiem, że ten sprzęt bardzo ułatwiłby mi funkcjonowanie w społeczeństwie. Mogłabym aktywnie żyć i odwiedzać swoich bliskich. Czułabym się niezależna i samodzielna, co jest moim marzeniem odkąd tylko pamiętam.