Malowanie kasku motocyklowego na zamówienie

Motocykle były moją wielką pasją od dziecka. Odkąd tylko dostałem prawo jazdy, zacząłem jeździć na starym motorze, należącym jeszcze do ojca. Był to co prawda zabytek, ale wystarczył, póki wreszcie nie sprawiłem sobie własnej maszyny, nowoczesnej i szybkiej, ale też wytrzymałej i niezawodnej. Razem z kolegami zajęliśmy się jazdą pokazową, dołączając do lokalnej ekipy, działającej od kilku lat i mającej już spore doświadczenie.

Kask motocyklowy nie tylko do ochrony

kaski motocyklowePoczątki naszej przygody z jazdą wyczynową wyglądały tak, jak można się było spodziewać. Było dużo wywrotek, sporo nauki, ale przy tym niemało zabawy. Pierwszą i bodaj najważniejszą lekcją było używanie naprawdę porządnego kasku. Najbardziej podstawowe kaski motocyklowe były idealne do zwykłej jazdy po mieście czy na dłuższe dystanse, ale do jazdy wyczynowej już nieszczególnie się nadawały, nie dając aż takiej ochrony jak profesjonalne kaski, noszone przez kolegów. Była to więc pierwsza poważna inwestycja po zakupie samego motoru. Koledzy z ekipy lubili się wyróżniać, szczególnie na pokazach, więc większość posiadała kaski malowane przez znajomych artystów w fantastyczne wzory i kolory. Jeden z kolegów nosił kask z dodatkową wentylacją na twarzy, pomalowany tak, by wyglądać jak kosmita z filmu fantastycznego. Inny znów miał kask i motor wystylizowany na krajobraz niczym z bajki, realistyczny i dokładny na tyle, że mógłby z powodzeniem być użyty jako obraz na ścianę do salonu. W końcu sam zachciałem mieć kask ozdobiony w taki sposób, więc zwróciłem się do kolegów o namiary na jednego ze znanych artystów motocyklowych. Malował on kaski i motory na zamówienie, wedle projektu klienta, ale jedną z jego najbardziej popularnych usług było malowanie własnego obrazu, tworzonego na podstawie stylu jazdy klienta. Większość z kolegów miała właśnie tak zaprojektowane ozdoby, i ja również postanowiłem takie zamówienie złożyć, widząc po ozdobach kolegów że artysta jest naprawdę zdolny. Po dwóch tygodniach od złożenia zamówienia mogłem odebrać pięknie pomalowany kask, przedstawiający skrzydła w płomieniach, namalowany tak szczegółowo i dokładnie, że nawet ja byłem pod wrażeniem.

Koledzy popatrywali z uznaniem na mój nowy kask. Był to ten szczegół który odróżniał naszą ekipę od większości innych, nie używających żadnych ozdób wyróżniających poszczególnych motocyklistów. Na pokazach, oprócz samej jazdy, mogliśmy również prezentować nasze ozdobione maszyny i kaski, opowiadając o artyście i jego pomysłach na ich ozdabianie.