Nad wejściem do sklepu zamontowałem kaseton

Prowadzę swój sklep z elektroniką od kilkunastu lat w jednym i tym samym miejscu. W niewielkim mieście, do którego każdego roku pielgrzymują tysiące ludzi. Wszyscy w moim mieście mnie znają. To znaczy znają mnie Ci, którzy już u mnie kiedyś coś kupowali. Bo mój sklep z zewnątrz wygląda bardzo niepozornie. Gdy zaczynałem go prowadzić to nad wejściem powiesiłem jedynie niewielki szyld. Taki jak mieli lekarze albo adwokaci. Dopiero ostatnio postanowiłem zainwestować w profesjonalną identyfikację wizualną.

Podświetlany kaseton nad wejściem wygląda przepięknie

tanie kasetony z podświetleniemPomyślałem sobie, że trzeba ten biznes unowocześnić. Jak już wspominałem – każdy doskonale wiedział o istnieniu mojego sklepu z elektroniką. Zależało mi jednak na przyciągnięciu nowych klientów. Chociażby takich, którzy by mój sklep odwiedzili wchodząc do niego z ulicy. Musiałem więc odpowiednio go wyróżnić, zareklamować i oznakować. Miałem swoje logo, które stworzyłem praktycznie na początku swojej działalności. Wystarczyło je odrobinę unowocześnić i wymyślić coś, na czym można by było je zaprezentować. W internecie znalazłem coś takiego jak tanie kasetony z podświetleniem, które wyglądały po prostu bardzo nowocześnie i bardzo atrakcyjnie pod względem marketingowym. Postanowiłem, że właśnie takie kasetony zamieszczę nad wejściem do swojego sklepu. Zamówiłem je więc w firmie, która reklamowała się w internecie i na której ofertę trafiłem. Kasetony zostały wykonane według mojego projektu. Za dwa kasetony o powierzchni jednego metra kwadratowego każdy zapłaciłem niecałe tysiąc złotych. Ale w tej cenie zawarte było już przygotowanie kreacji wizualnej i nadruk na kasetonach oraz dostarczenie ich kurierem pod wskazany przeze mnie adres. Kiedy je otrzymałem to wystarczyło je tylko zamontować no i oczywiście podłączyć do źródła energii. Bo bez prądu raczej trudno byłoby o ich podświetlenie. Teraz wejście do mojego sklepu prezentuje się tak przyjemnie dla oka, że ludzie zaczęli wchodzić do mojego sklepu z ulicy. Zaciekawieni chcą sprawdzić co też takiego fajnego mam w swoim sklepie.

Od razu zauważyłem różnicę w postrzeganiu mojego sklepu przez przechodzących ulicą ludzi. Sam zresztą widzę, że teraz wejście do sklepu wygląda naprawdę bardzo przyjemnie dla oka. Jeszcze do niedawna miałem nad wejściem stary szyld, a dzisiaj świecą się nad nim piękne kasetony z atrakcyjną grafiką. Nawet moje odświeżone kolorystycznie logo prezentuje się teraz znakomicie. Jest naprawdę przyjemnie dla oka, więc i klienci z ulicy chętniej zaglądają do środka.